Gomez :)
Smyk :)
Figo :)
a także: Sabcia, Boluś , Zuzia, Dziadziuś Tadziu
:D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziadziuś (w domku). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziadziuś (w domku). Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 września 2011
sobota, 25 czerwca 2011
Dziadziuś
Dziadziusia wczoraj w ogole nie zauwazylam, dopiero po jakims czasie uslyszalam placz w ciemnej budzie....zawodzil strasznie 
Okazalo sie, ze to malenki staruszek, z zacma, pyszczek nie domykal mu sie...nic nie chcial zjesc...pomyslalam , ze cos utkwilo mu na podniebieniu, nie za bardzo pozwolil sobie otworzyc pyszczek wiec pojechalismy do weta
Na miejscu okazalo sie, ze zabki ma strasznie wytarte i ma megagiga kamien na zabkach, zeby z tylu byly tak juz zaatakowane, ze kamien wszedl na dziasla i zeby wisza juz na niteczkach...dlatego biedaczek nie mogl zamknac pysia i tak strasznie plakal z bolu
pewnie trwalo to bardzo dlugo...z bolu nie jadl, jest chudziutki 
Zabki zostaly wyjete, mam nadzieje, ze zacznie juz jesc...zostawilam mu puszki...maja pojechac z nim do weta gdyby dalej nie jadl, ale watpie zeby az tak sie nim przejeli....
Trzeba szybko zabrac go z punktu do dt...prosze pomozcie mu, jest malutki, nie sprawia problemow, jest grzeczny...musi jesc puszki lub gotowane...kto wie ile jeszcze pozostalo mu czasu?
NIE POZWOLMY MU TAM UMRZEC
Okazalo sie, ze to malenki staruszek, z zacma, pyszczek nie domykal mu sie...nic nie chcial zjesc...pomyslalam , ze cos utkwilo mu na podniebieniu, nie za bardzo pozwolil sobie otworzyc pyszczek wiec pojechalismy do weta
Na miejscu okazalo sie, ze zabki ma strasznie wytarte i ma megagiga kamien na zabkach, zeby z tylu byly tak juz zaatakowane, ze kamien wszedl na dziasla i zeby wisza juz na niteczkach...dlatego biedaczek nie mogl zamknac pysia i tak strasznie plakal z bolu
Zabki zostaly wyjete, mam nadzieje, ze zacznie juz jesc...zostawilam mu puszki...maja pojechac z nim do weta gdyby dalej nie jadl, ale watpie zeby az tak sie nim przejeli....
Trzeba szybko zabrac go z punktu do dt...prosze pomozcie mu, jest malutki, nie sprawia problemow, jest grzeczny...musi jesc puszki lub gotowane...kto wie ile jeszcze pozostalo mu czasu?
NIE POZWOLMY MU TAM UMRZEC
Subskrybuj:
Posty (Atom)
